Wszystko zaczyna się od jabłek. Zbieranych w różnych sadach, u lokalnych gospodarzy, z drzew starych i młodych. Wybieramy różne odmiany, bo każda wnosi coś innego - jedne więcej kwasowości, inne aromat albo głębię smaku.
To jabłka, które dobrze smakują jeszcze przed przerobieniem. Z takich jabłek babcia robiła kiedyś kompot albo zupę owocową. I właśnie z takich jabłek produkujemy ocet, który fermentuje powoli i naturalnie. Obserwujemy go, próbujemy, dajemy mu czas. Nie filtrujemy go i nie pasteryzujemy, dlatego pozostaje żywy i aktywny także po rozlaniu do butelek. Z czasem może zmieniać kolor, mętnieć albo tworzyć naturalny osad - to normalny znak fermentacji i pracy natury.
Ma złocisty odcień, wyraźny, jabłkowy aromat i czysty, zdecydowany smak. Każda partia jest trochę inna, tak jak inne były jabłka, z których powstała.
SKŁADNIKI: 100% ocet z jabłek z polskich sadów, z różnych odmian.